Statystyki nie kłamią. W końcu to liczby poparte prawdziwymi przypadkami ze szpitalnych korytarzy. Okazuje się, że w ciągu ostatnich dwóch dekad liczba wykonywanych w Polsce cięć cesarskich wzrosła o ponad 100%. Liczba „cesarek” jest większa niż u nas tylko… w 11 krajach na świecie. I to zła wiadomość. W sieci pojawił się wpis, który dokładnie opisuje to, co dzieje się w czasie cesarki. Koniecznie przeczytajcie.

fot. Engin Akyurt/pixabay

W 2000 roku co piąta ciężarna kobieta w Polsce decydowała się na poród przez cesarskie cięcie (19,6%). Minęło 20 lat – a liczba ta systematycznie wzrasta. Najświeższe dane z 2016 roku wskazują, że operacyjnie kończy się już 45,8% porodów. To prawie co drugi.

Dla porównania: w krajach skandynawskich cięcia cesarskie stanowią
tylko kilkanaście procent porodów.
Finlandia (16, 4 proc.), Norwegia (16, 5 proc.) i Islandia (16,1 proc.)

To źle? I tu zdania są podzielone

Matki, które urodziły naturalnie często nie doceniają kobiet, które zdecydowały się na cesarkę. Te drugie wcale nie odmawiają sobie trudów związanych z ciążą i samym porodem. Wkraczamy w trudną do rozstrzygnięcia kwestię, dylemat między: „chcę” a „muszę”. Bo z jednej strony mamy kobiety, które decydują się na „cesarkę na życzenie” (z obawy przed bólem, ze strachu), z drugiej te, które po prostu nie mają innego wyjścia. Nie chcę wchodzić w spór. Każda z nich jest najwspanialszą matką dla swojego dziecka, tą która kocha najmocniej na świecie, tą która, gdyby musiała, oddała by życie za swoje dziecko. I tu postawmy kropkę.

Dlaczego rozpoczynam tę dyskusję?

Ponieważ mam za sobą dwa porody, jedną szkołę rodzenia i wiele koleżanek, które urodziły przez CC. Wiecie, co je wszystkie łączy? Żadna z nich – jak się przyznały – nie „przerabiała” w szkole rodzenia cesarki (zazwyczaj najwięcej uwagi poświęca się jednak porodowi naturalnemu), nie poznały jej przebiegu i konsekwencji. W dodatku były przekonane, że CC to zwykły, szybki zabieg. Przecież nie były całkowicie usypiane – jak przy operacji. Żeby uzupełnić tę wiedzę chciałabym zacytować post jednego z lekarzy z Oddziału Ginekologiczno-Położniczego Szpitala w Oleśnicy, który pojawił się w internecie. Koniecznie przeczytajcie poniższy wpis – do końca.

https://www.facebook.com/1140582656011521/photos/a.1145491148854005/2641779502558488/?type=3&theater

„CIĘCIE CESARSKIE KROK PO KROKU. Chcecie dowiedzieć się jak to robimy?” – tak zaczyna się wpis, w którym szczegółowo opisane są wszystkie czynności na sali operacyjnej.

1. Na bloku porodowym odbywa się przygotowanie do operacji – położna zakłada wenflon i podłącza kroplówkę z płynem nawadniającym oraz podaje dożylnie antybiotyk

2. Teraz akcja przenosi się już na salę operacyjną

3. Anestezjolog po oglądnięciu wyników i rozmowie z Tobą decyduje czy znieczulenie będzie ogólne (czyli śpisz i nic nie pamiętasz) czy podpajęcze („w kręgosłup”; zdecydowanie częstsza opcja ze względu na bezpieczeństwo Twoje i Dziecka)

4. Po znieczuleniu położna zakłada Ci cewnik do pęcherza moczowego (to cienka gumowa rurka, którą ę spływać mocz do worka, gdy będziesz unieruchomiona po operacji) i odkaża płynem dezynfekującym Twój brzuch

5. Teraz 2 lekarze i instrumentariuszka przechodzą do części głównej
– oklejamy Twój brzuch sterylnym materiałem
– skalpelem przecinamy wszystkie warstwy powłok brzusznych – skórę, tkankę podskórną (czyli tłuszczyk), a potem powięź ( to taka pochewka otaczająca Twoje mięśnie proste brzucha)
– rozsuwamy mięśnie i palcem robimy dziurę w otrzewnej (to cienka błona pokrywająca twoje wnętrzności) i ją rozdzieramy na boki – w ten sposób uzyskujemy ok.15cm dziurę w Twoim brzuchu, przez którą będziemy wyciągać Twoje Dziecko
– jeszcze raz bierzemy skalpel i po odsunięciu na dół Twojego pęcherza moczowego, przecinamy macicę i dostajemy się do środka
– teraz kluczowy moment – urodzenie Dziecka – jedna osoba wkłada rękę do twojej macicy i wyciąga część przodującą (najczęściej główkę, ale zdarza się też że np.pupę), a druga mocna naciska na Twoje nadbrzusze
– i jeeeest – osuszamy Twoje dziecko i czekamy, aż pępowina przestanie tętnić (albo min.30s) i ją przecinamy
– Dziecko jedzie z położną do pediatry i Taty, a my musimy Cię przywrócić do stanu wyjściowego
– macicę wytaczamy na zewnątrz i wyciągamy łożysko z macicy oraz czyścimy ją w środku; potem zeszywamy 2-krotnie macicę w miejscu nacięcia; sprawdzamy i czyścimy brzuch w środku, a potem wkładamy macicę na miejsce; zeszywamy powięź, potem Twój tłuszczyk i na końcu skórę

6. Teraz położne przekładają Cię do łóżka i zawożą na oddział położniczy
I JAK SADZICIE – DROBNY ZABIEG CZY ROZLEGŁA OPERACJA????

Przyznam, że do tej pory nie wiedziałam, jak wygląda sam moment narodzin dziecka przez CC. Mówili: „20 minut i po sprawie”. Opis daje jednak do myślenia. Prawda?

Pamiętajcie, nie oceniajcie!

Nie ma dokładnych statystyk, które wskazywałyby, ile kobiet w Polsce rodzi przez cesarskie cięcie „na życzenie”. Choć nie trudno nie zauważyć, że trend stał się bardzo popularny, to i tak ostateczna decyzja należy do matki. To ona i dziecko są najważniejsze!

fot. Jonathan Borba/unsplash

Jak podaje Fundacja Rodzić po Ludzki – jest wiele przesłanek, które nie pozwalają na inne rozwiązanie ciąży – niż właśnie przez zabieg operacyjny.

„Cięcie cesarskie może być PLANOWE lub NAGŁE.

Planowe cięcie może być:
– elektywne, czyli na tzw. „życzenie” ciężarnej, nie ma żadnych wskazań medycznych
– ze wskazań medycznych ze strony matki: neurologiczne, psychiczne, okulistyczne, ortopedyczne, kardiologiczne, łożysko przodujące
– ze wskazań medycznych ze strony dziecka: nieprawidłowe położenie (np. zamiast główką w dół, ułożone jest bokiem w dół, tzw. ułożenie poprzeczne), dysproporcja płodowo-miedniczna (gdy dziecko jest za duże w stosunku do miednicy, co jednak trudno stwierdzić w 100% tylko na podstawie pomiarów miednicy, dlatego najczęściej wykonuje się „próbę porodu”, a jeżeli poród nie postępuje drogami natury, wykonuje się cesarskie cięcie), ciąża wielopłodowa powyżej 2 płodów, lub kiedy bliźnięta ułożone są w sposób uniemożliwiający poród drogami natury (bliźnięta skierowane główkami w dół mogą i powinny rodzić się naturalnie).

Nagłe cięcie cesarskie:
– najczęściej wykonuje się w trakcie trwania porodu (w 1. lub 2. okresie porodu), kiedy występuje zagrożenie zdrowia i życia matki oraz rodzącego się dziecka.
– wykonuje się, gdy wystąpiło krwawienie z dróg rodnych
– wykonuje się, gdy ciężarna ma stan przedrzucawkowy
– wystąpiły zaburzenia tętna płodu

fot. Christian Bowen/unsplash

Nie zamieszczam apelu ze szpitala w Oleśnicy, żeby Was straszyć. Chciałabym, żeby każda mama wiedziała, co ją czeka, żeby każda mama miała wybór i umiała dokonać go świadomie, żeby każda dostała rzetelne informacje na temat zalet i zagrożeń wynikających z CC.
Porozmawiajcie z lekarzem i położną (najlepiej tą, która pracuje w szpitalu – one są ogromną skarbnicą wiedzy!!), zastanówcie się, co będzie dla Was najlepsze. To ważna chwila – jeżeli nie najważniejsza w życiu – i wszystko ma być tak, jak WY sobie zaplanujecie, a reszta ma być tylko tłem! Także głowa do góry. Dacie radę!

**************************************

Jeżeli podobał Ci się ten wpis to go UDOSTĘPNIJ.

Zachęcamy także do:
polubienia profilu Fundacji na Facebooku [<- kliknij tu]
– zapisania się do newslettera [na dole strony]

03/01/2020 | Blog

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

  • Newsletter

  • Zobacz także

  • Nasz Facebook

    [custom-facebook-feed]