Jeden niewinny błąd, często nieświadomy, popełniony przez nauczyciela, może wpłynąć na to, jak nasze dziecko będzie wkraczać w dorosłość. Kto z nas nie słyszał: „siadaj, nie umiesz!”, „znowu się nie nauczyłeś?”. Ciągłe wytykanie błędów niesie ze sobą przykre konsekwencje. Anna Zapał, mama 12-letniego Nikodema z Warszawy, gdy dowiedziała się o nietypowym zadaniu, które dostali uczniowie w klasie jej syna i jak solidarnie go „oblali”, wymyśliła akcję, która może zrewolucjonizować polskie szkoły – i co ważniejsze – otworzyć oczy wielu nauczycielom.


Nietypowy sprawdzian – z wiedzy o samym sobie – dostali niedawno uczniowie z piątej klasy Szkoły Podstawowej nr 52 w Warszawie. Wychowawczyni poprosiła, by dzieci wypisały swoje pozytywne cechy. Uczniowie oddali puste kartki. Ten – niewinny z pozoru test – ruszył lawinę zdarzeń. Dowiedzieli się rodzice, rada pedagogiczna, dyrekcja szkoły. Co poszło nie tak? Dlaczego dzieci nie wiedziały, co napisać? Nie wierzą w siebie? Nie mają pasji? Nie widzą u siebie pozytywnych cech? Talentów?

Kto popełnił błąd? Rodzice czy szkoła?

Szkoła powinna być kuźnią talentów, szukaniem u uczniów mocnych stron i pozytywnych cech. Test, który oblały dzieci, powinien zaniepokoić więc nie tylko wychowawcę, ale także rodziców i całe grono pedagogiczne. Z czego wynika tak niska samoocena?

Dzieci nie potrafiły napisać nic dobrego o sobie. Kompletnie nic. Dotarło do nas wtedy, że to my, dorośli, zawiedliśmy. My, rodzice, nie pomogliśmy dzieciom zbudować takiej samooceny, która pozwoliłaby im o sobie mówić – i myśleć! – dobrze. (…)
Zawiodła także szkoła – wśród uwag od nauczycieli rzadko zdarzają się pozytywne. A te są zwykle pochwałami za coś oczywistego – za grzeczne zachowanie, za pomoc przy sprzątaniu po przedstawieniuczytamy na stronie akcji „Pozytywna Uwaga”. Jej pomysłodawczynią jest Anna Zapał, mama 12-letniego Nikodema.

Jak przekonują organizatorzy – w szkole nie da się uciec od ocen, a dobra uwaga od nauczyciela zostaje z nami na całe życie. Niech nasze dzieci idą w świat przekonane, że nawet jak nie mają czerwonego paska, to są w czymś dobre. Niech poczują nasze wsparcie. Zaczynamy w listopadzie, bo to najtrudniejszy miesiąc w roku – dzieci są zmęczone, szybko robi się ciemno, a nauki coraz więcejNiech jak najwięcej uczniów dostanie teraz pozytywną uwagę od swoich nauczycieli – oficjalnych, wpisanych do dzienniczków. Przegońmy wspólnie smutek ze szkolnych korytarzy.

https://www.facebook.com/permalink.php?story_fbid=10215296690754952&id=1365535339&__xts__[0]=68.ARBEpy5GYRh3G1XHIhZpKY41mIwN7PTCRKWXP8aEQQ2fpLEj-q_yEuX7gSb-Vs9E9AoKe_5P2kkexNIm4FKWdbfI_BAa-WBA2j3ubA1MClu7V_lwrvu4vSXK8pmkLKZhjsUXJC_6aNGVjiNyKxkp7sgBMuQcGbJ0OumwV-uBgjvS2gCd-wk0hVemhckYYOHoanhnTn6sW2g7q2aKmA&__tn__=-R

Na efekty nie trzeba długo czekać

Celem akcji „Pozytywna Uwaga” jest zachęcenie do mądrego chwalenia uczniów. I tak się stało. Nauczyciele zaczęli doceniać młodzież, zwracać uwagę na to, co do tej pory umykało ich uwadze, dostrzegają starania, postępy i pozytywne cechy charakteru. W systemie edukacji – i świadomości pedagogów – znalazło się miejsce na wartości, które do tej pory nie mieściły się w żadnych ramach, scenariuszach, ani tabelach. 75 pozytywnych uwag – tyle można już przeczytać na stronie internetowej akcji.

Do akcji Pozytywna Uwaga” włączyły się szkoły z całej Polski

Na stronie „Pozytywna Uwaga” możecie sprawdzić, czy Wasza szkoła włączyła się do pomysłu, który zrodził się w stolicy. Jeszcze tego nie zrobiliście? Nic straconego! Zgłoszenie jest bardzo proste. Wystarczy, że wybierzecie koordynatora akcji w Waszej szkole, zgłosicie się wypełniając formularz dostępny na stronie akcji. Następnym krokiem jest zamieszczenie na stronie internetowej Waszej placówki specjalnego logotypu „Szkoła z Pozytywną Uwagą”. Do tej pory włączyło się 60 szkół z całej Polski. Najwięcej z Mazowsza.

Jak chwalić i pozytywnie motywować dzieci ?

Za dużo i za często narzekamy na nasze dzieci, ganimy je, krytykujemy, wytykamy błędy. Więcej korzyści – i nam, i im – przyniesie chwalenie. Zresztą powiedzmy sobie szczerze – nikt nie lubi być krytykowany. Słowa potrafią ranić i skutecznie demotywować. A nie o to chodzi. Dzieci powinny być pozytywnie stymulowane, chwalone, nawet gdy postawione przed nimi zadania nie wychodzą tak, jak powinny. Liczą się chęci. I tylko wiara w ich możliwości doda im skrzydeł na długie lata. Niech nasze dzieci idą w świat przekonane, że nawet jak nie mają czerwonego paska, to są w czymś dobre. Niech poczują nasze wsparcie” – komentują rodzice z SP nr 52.

Pamiętaj!

  • nigdy nie mów „nigdy” – „nigdy się tego nie nauczysz”, „nigdy tego nie rozwiążesz”, „nigdy ci nie zaufam”
  • nie krytykuj i nie zawstydzaj dziecka publicznie
  • pomagaj znaleźć rozwiązanie, zróbcie coś wspólnie
  • – nie szufladkuj – nigdy nie przypinaj dziecku „łatki”, z którą będzie szło przez życie. Dziecko, które jest „niegrzeczne”, „głupie”, „nie nauczy się matematyki” będzie żyło z przeświadczeniem, że nie stać go na nic więcej
  • doceniaj starania – pokaż dziecku, że widzisz, że próbuje wykonać dane zadanie, mimo że mu nie wychodzi. Każdy z nas potrzebuje doceniania i zauważenia, że próbujemy…
  • mów o uczuciach – „widzę, że jest ci przykro”, „widzę, że jesteś szczęśliwa…”, „widzę, że się starasz”
  • pamiętaj, by na jedną negatywną uwagę przypadało kilka pozytywnych – wtedy ta negatywna będzie łatwiejsza do zaakceptowania

A tutaj dwie uwagi z jednej z warszawskich szkół – na poprawę nastroju 🙂
Dziękujemy Mamie Tomka za przesłanie ich na kontakt@fundacjajestemmama.pl

Jak byście postąpiły, gdybyście były nauczycielem? Może należało w pierwszej sytuacji zaśpiewać wspólnie z uczniem na lekcji, a w drugim przypadku dać chłopcu zadanie organizacyjne?

Jeżeli podobał Ci się ten tekst – udostępnij go. Bądź na bieżąco, zapisując się do naszego newslettera

31/10/2019 | Blog

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

  • Newsletter

  • Zobacz także

  • Nasz Facebook

    [custom-facebook-feed]