Jak pomóc dziecku w kontrolowaniu emocji?

Emocje to naturalna część życia każdego człowieka – zarówno dorosłego, jak i dziecka. Jednak dzieci często mają trudności z kontrolowaniem swoich uczuć, co może prowadzić do wybuchów złości, frustracji czy smutku. Jak możemy im pomóc w nauce radzenia sobie z emocjami? Oto kilka praktycznych wskazówek.

1. Naucz dziecko rozpoznawania emocji

Pierwszym krokiem w kontrolowaniu emocji jest ich rozpoznawanie. Warto uczyć dziecko nazywania swoich uczuć i opisywania, co czuje w danej chwili. Pomocne mogą być książki, zabawy oraz rozmowy na temat emocji.

2. Bądź wzorem do naśladowania

Dzieci uczą się przez obserwację. Jeśli sami potrafimy kontrolować emocje i reagować na trudne sytuacje w spokojny sposób, dajemy dziecku przykład. Mówmy o swoich uczuciach, pokazując, jak można je wyrażać w zdrowy sposób.

3. Pomóż dziecku znaleźć sposób na wyrażenie emocji

Niektóre dzieci lepiej wyrażają emocje poprzez rysowanie, inne przez ruch, a jeszcze inne przez rozmowę. Warto znaleźć takie sposoby, które będą najlepiej odpowiadały naszemu dziecku.

4. Stosuj techniki uspokajające

Gdy dziecko przeżywa silne emocje, warto pokazać mu proste techniki uspokajające, takie jak głębokie oddychanie, liczenie do dziesięciu czy przytulanie ulubionej maskotki. Pomogą one w wyciszeniu się i odzyskaniu kontroli nad sobą.

5. Rozmawiaj o emocjach po ich przeżyciu

Kiedy burza emocji już minie, warto wrócić do sytuacji i spokojnie porozmawiać o tym, co się stało. Pomóż dziecku zrozumieć, co mogło wywołać jego emocje i jak w przyszłości może zareagować inaczej.

6. Buduj atmosferę bezpieczeństwa

Dziecko powinno czuć, że jego emocje są akceptowane. Nawet jeśli się złości lub płacze, ważne jest, aby miało świadomość, że jego uczucia są naturalne i może je wyrażać w bezpiecznym otoczeniu.

7. Naucz dziecko radzenia sobie ze stresem

Codzienne małe wyzwania mogą pomóc dziecku w lepszym radzeniu sobie z emocjami. Gry planszowe, zabawy na świeżym powietrzu czy ćwiczenia mindfulness to dobre sposoby na rozwijanie umiejętności regulowania emocji.

Kontrola emocji to proces, który trwa przez całe życie. Kluczowe jest wspieranie dziecka w nauce rozumienia swoich uczuć i pokazanie mu, że emocje nie są wrogiem, ale częścią nas, którą można oswoić i wykorzystać w pozytywny sposób.

Podsumowanie

Nauka kontroli emocji u dziecka to długotrwały proces, który wymaga cierpliwości i wsparcia. Kluczowe jest stworzenie bezpiecznego środowiska, w którym dziecko może wyrażać swoje uczucia i uczyć się ich regulacji. Dzięki odpowiednim technikom i wzorcom zachowań możemy pomóc dziecku lepiej radzić sobie z emocjami, co przełoży się na jego przyszłe relacje i samopoczucie.

3 Najlepsze Sensoryczne Zabawy, Które Można Zrobić W Domu 🎨🖐️

Sensoryczne zabawy to doskonały sposób na rozwój zmysłów i kreatywności u dzieci. Dzięki nim maluchy uczą się rozpoznawania różnych tekstur, dźwięków, zapachów, smaków i kolorów. Warto wykorzystać codzienne przedmioty i materiały, by stworzyć interesujące zabawy w domu. Oto trzy najlepsze pomysły, które nie wymagają specjalistycznych akcesoriów, a przy tym dostarczają wielu radości. 😊

1. Sensoryczne pudełko – Zmysł dotyku na pierwszym miejscu 🖐️📦

Sensoryczne pudełko to zabawa, która rozwija zmysł dotyku i pozwala dziecku odkrywać różnorodne faktury. Aby stworzyć taką zabawę, wystarczy wziąć duże pudełko lub pojemnik, a następnie wypełnić je różnymi materiałami. Możesz wykorzystać np. kaszę manną, ryż, groch, koralikowe kulki, kawałki tkanin, piankowe gąbki, a także naturalne elementy takie jak liście, szyszki, czy kamyki. 🍂🌾

Zadaniem malucha będzie włożenie rączki do pudełka i próba rozpoznania, co się w nim znajduje, tylko przy użyciu dotyku. Dzieci uwielbiają tę zabawę, a przy okazji rozwijają zdolności sensoryczne, koncentrację i spostrzegawczość. 👶💡

2. Zabawa w malowanie palcami – Kreatywność i zmysł wzroku 🎨👩‍🎨

Malowanie palcami to klasyka sensorycznych zabaw, która sprawia dzieciom ogromną frajdę. Wszystko, czego potrzebujesz, to duży arkusz papieru, farby do malowania palcami (lub zwykłe farby plakatowe, które możesz rozcieńczyć wodą), a także ubrania ochronne dla malucha (by nie zabrudzić całej zabawy!). 🖌️

Podczas malowania palcami dziecko rozwija zmysł dotyku, a także zdolności manualne i artystyczne. Kolory, tekstury farb, ich konsystencja – wszystko to stymuluje rozwój zmysłów. Możesz dodatkowo wprowadzić tematykę, np. malowanie zwierząt 🐶🐱, które rozwija wyobraźnię i uczy nowych słów.

3. Masa solna – Zabawa w formowanie kształtów i rozwijanie zmysłu dotyku 🏺✨

Masa solna to jedno z najprostszych i najbardziej wciągających DIY dla dzieci. Przygotowanie masy nie wymaga skomplikowanych składników – wystarczy sól, mąka i woda. Możesz dodać barwniki spożywcze, by uzyskać kolorową masę, która dodatkowo rozweseli dziecko. 🌈🍡

Masa solna to świetna zabawa, która rozwija zdolności manualne, koordynację ręka-oko oraz zmysł dotyku. Dzieci uwielbiają lepić różne kształty, tworzyć figurki i rzeźby, a potem je malować lub ozdabiać. Tego rodzaju aktywności są nie tylko relaksujące, ale i uczą cierpliwości i koncentracji. Ponadto, po wyschnięciu masy, gotowe figurki mogą stać się ciekawymi dekoracjami w domu. 🏡🎨

Sensoryczne zabawy to doskonała okazja do rozwoju dziecięcej wyobraźni, kreatywności i umiejętności poznawczych. Dzięki prostym zabawom, takim jak sensoryczne pudełko, malowanie palcami czy lepienie z masy solnej, maluchy mogą rozwijać swoje zmysły w bezpiecznym, przyjemnym środowisku domowym. Pamiętaj, że najważniejsze w zabawie jest zaangażowanie i dobra zabawa – a te aktywności na pewno dostarczą niezapomnianych chwil radości! 🎉👶🖍️

Czy wiesz, dlaczego zabawa sensoryczna jest ważna?

Zabawa sensoryczna jest niezwykle ważna, ponieważ angażuje różne zmysły, co pozwala dzieciom rozwijać umiejętności poznawcze, motoryczne oraz emocjonalne. Podczas takich zabaw maluchy mają okazję doświadczyć różnorodnych bodźców – od tekstur i zapachów po dźwięki i smaki – co stymuluje rozwój ich układu nerwowego. Dzięki tym doświadczeniom dzieci uczą się rozpoznawać i interpretować bodźce z otoczenia, co wpływa na ich zdolność koncentracji, rozwiązywania problemów oraz koordynacji.

W szczególności zabawy sensoryczne pomagają w:

  1. Rozwoju motorycznym – Zabawy, które angażują dotyk, na przykład zabawy w piasku, wodzie czy masy plastyczne, wspomagają rozwój małej i dużej motoryki, poprawiając precyzję ruchów i koordynację.
  2. Rozwoju poznawczym – Sensoryczne doświadczenia pomagają w nauce rozróżniania kształtów, kolorów, dźwięków czy tekstur, co wspiera rozwój zdolności intelektualnych, takich jak myślenie analityczne, pamięć czy koncentracja.
  3. Zdolnościach społecznym – Zabawy sensoryczne, w których dzieci uczestniczą w grupie, uczą współpracy, dzielenia się i wyrażania emocji. Pozwalają też na rozwój umiejętności komunikacyjnych, ponieważ dzieci uczą się wyrażać swoje potrzeby i emocje związane z doświadczeniami sensorycznymi.
  4. Redukcji stresu i regulacji emocji – Dzieci, które angażują się w zabawy sensoryczne, często doświadczają poczucia bezpieczeństwa i relaksu, co pomaga im w radzeniu sobie z emocjami, takimi jak lęk czy frustracja.
  5. Wzmacnianiu więzi z opiekunami – Zabawa sensoryczna jest także doskonałą okazją do wspólnego spędzania czasu z dorosłymi. Pomaga to budować więź emocjonalną i zaufanie, a także umożliwia dzieciom zdobywanie nowych umiejętności w interakcji z opiekunami.

Podsumowując, zabawa sensoryczna jest kluczowa w procesie rozwoju dzieci, ponieważ wspomaga ich wszechstronny rozwój – od umiejętności motorycznych po zdolności społeczne i emocjonalne. Regularne angażowanie dzieci w zabawy angażujące zmysły sprzyja zdrowemu rozwojowi i pomaga im lepiej rozumieć świat wokół nich.

CO TY WIESZ O POŁOGU ?

Połóg to dla każdej mamy czas na odpoczynek i zadbanie o własne zdrowie po porodzie. Co to takiego ten połóg? I dlaczego kobiety są nim straszone?
Dowiecie się tego z tekstu przygotowanego we współpracy z Mamą Ginekolog, Nicole Sochacki-Wójcicką.

Artykuł o połogu jest fragmentem magazynu „Jestem Mamą i Tatą w Warszawie” dołączanego do Wyprawki dla Warszawskiego Malucha w latach 2020-2021.

Specjalnie dla przyszłych mam Fundacja Jestem Mamą przygotowała wspólnie z partnerami ofertę wyprawkową oraz kilka wyjątkowych niespodzianek dla młodych mam. Korzystajcie!

Wyprawka – jak przygotować się na narodziny dziecka

Skompletowanie wyprawki przed narodzinami dziecka to nierzadko trudne zadanie dla młodych rodziców. Co zabrać do szpitala, ile kupić ubranek i czy po powrocie do domu wszystko będzie potrzebne? Fundacja Jestem Mamą zaprasza na bezpłatne Warsztaty Wyprawkowe.

Cykl spotkań „Będziemy mieć dziecko” obejmuje trzy spotkania wyprawkowe. To niezwykle cenna dawka wiedzy dla przyszłych rodziców oraz tych, którzy powitali na świecie swojego maluszka.

Terminy spotkań:
– 20 października
– 12 listopada
– 12 grudnia

Spotkania są bezpłatne. Cykl jest finansowany przez m.st. Warszawę.

Jak można się zapisać?

Zajęcia odbywają się ze względu pandemię online poprzez platformę Teams lub ZOOM. Nie wymaga dodatkowej rejestracji.

Warsztaty odpowiedzą na następujące pytania

  • Jak najlepiej zorganizować codzienność przed i po pojawieniu się Maleństwa, żeby było łatwo i przyjemnie?
  • Jaka powinna być “mądra wyprawka”, czyli skompletuj ją według autorskiej zasady „Mix Wyprawkowy 5P”
  • Gdzie powinien spać noworodek?
  • Które dziecięce gadżety będą bardziej potrzebne, a które mniej, czyli nie każdy „must have” w teorii, to „must have” w praktyce? W związku z tym gwarantuję, że pozwoli Wam to sporo zaoszczędzić.
  • Gdzie szukać wsparcia, pomocy, jeśli zajdzie taka potrzeba?

Warsztaty to również możliwość spotkania się z innymi Mami z okolicy oraz wzajemna wymiana doświadczeń ciążowych.

Zainteresowana?  W związku z tym nie zwlekaj, musisz być z nami Mamami, na tym wyjątkowym spotkaniu.

Ciąża, poród i połóg

Czy można przygotować się do porodu w gabinecie? Jak postępować w przypadku rozejścia mięśni brzucha? Czy nietrzymanie moczu to częsty problem po urodzeniu dziecka? Fundacja Jestem Mamą zaprasza na cykl bezpłatnych spotkań dla rodziców „Będziemy mieć dziecko”

Cykl spotkań „Będziemy mieć dziecko” obejmuje trzy spotkania z fizjoterapeutką uroginekologiczną. To niezwykle cenna dawka wiedzy dla przyszłych rodziców oraz tych, którzy powitali na świecie swojego maluszka.

Terminy spotkań:
– 17 października
– 5 listopada
– 10 listopada

Spotkania są bezpłatne. Cykl jest finansowany przez m.st. Warszawę.

Jak można się zapisać?

Zajęcia odbywają się ze względu pandemię online poprzez platformę Teams lub ZOOM. Nie wymaga dodatkowej rejestracji.

O czym będziemy rozmawiać?

KORONAWIRUS. Szczepić dzieci? Ważny komunikat!

Tysiące rodziców, którzy planowali w marcu poddać dzieci planowanym szczepieniom ochronnym , stanęło przed dylematem. Szczepić w czasie kwarantanny czy odroczyć je o kilka tygodni? W związku z rozbieżnymi informacjami, które pojawiają się w mediach, pytaniami rodziców i dynamicznie zmieniającą się sytuacją postanowiliśmy przedstawić Wam aktualne wytyczne w czasie wprowadzonego przez rząd stanu zagrożenia epidemicznego.

W ubiegłym tygodniu rekomendacje ws. szczepień wydały wspólnie prof. dr hab. Agnieszka Mastalerz–Migas, konsultant krajowy w dziedzinie Medycyny Rodzinnej oraz prof. dr hab. Teresa Jackowska, konsultant krajowy w dziedzinie pediatrii. W piśmie z 10 marca 2020 r. zalecały „utrzymanie bieżącej realizacji szczepień obowiązkowych i zlecanych, zgodnie z ustalonym harmonogramem oraz odroczenie bilansów dzieci zdrowych do 30 kwietnia”.

Konsultantki zwróciły także uwagę na kwestię właściwego odseparowania dzieci zdrowych i chorych w czasie wizyt w przychodni. Jeżeli nie ma możliwości „oddzielenia poradni dzieci zdrowych od części, gdzie przyjmowani są chorzy” rekomendowały kierownikom placówek przyjmowanie pacjentów w różnych przedziałach czasowych, żeby zapewnić bezpieczeństwo dzieciom oczekującym na szczepienie i pozostającym w placówce po szczepieniu. Ta część pisma zdaje się być wciąż aktualna i w obecnej sytuacji – jeżeli musicie z różnych względów skonsultować się w pediatrą – warto unikać kontaktu z innymi dziećmi. Szczególnie że mogą przechodzić zakażenie koronawirusem bezobjawowo.

Nowe zalecenia PZH

Trzy dni później stanowisko ws. szczepień wydał Narodowy Instytut Zdrowia Publicznego PZH.

W nawiązaniu do dynamicznego wzrostu liczby przypadków zakażeń spowodowanych koronawirusem SARS-COV-2, powodującym chorobę COVID-19 oraz wprowadzeniem pandemii, a w Polsce stanu zagrożenia epidemicznego, lekarze i epidemiolodzy zalecają zawieszenie realizacji szczepień ochronnych – czytamy we wstępie komunikatu opublikowanego na rządowej stronie i przygotowanego przez: Polskie Towarzystwo Pediatryczne, Polskie Towarzystwo Medycyny Rodzinnej, konsultanta krajowego w dziedzinie Pediatrii, Medycyny Rodzinnej oraz Epidemiologii.

Komunikat

W związku z:
1. dynamicznie wzrastającym w Polsce zagrożeniem epidemiologicznym związanym ze wzrostem liczby przypadków zakażeń spowodowanych wirusem SARS-COV-2 (koronawirusem), powodującym chorobę COVID-19,
2. ogłoszeniem przez WHO stanu pandemii,
3. wprowadzeniem w Polsce stanu zagrożenia epidemicznego,

celem ograniczenia ryzyka zakażeń w grupie niemowląt, dzieci oraz ich rodziców/opiekunów, a także młodzieży i osób dorosłych, zalecają zawieszenie wszystkich wizyt profilaktycznych w przychodniach podstawowej opieki zdrowotnej (POZ), w tym szczepień ochronnych, wizyt w ambulatoryjnej opiece specjalistycznej (AOS), które bez uszczerbku dla zdrowia dziecka mogą zostać przełożone na późniejszy termin.

Zalecenie dotyczące szczepień ochronnych nie wynika z przeciwwskazań medycznych do szczepień ochronnych w aktualnej sytuacji epidemiologicznej, lecz ma na celu ograniczenie bezpośrednich, zbędnych w okresie pandemii, kontaktów i spotkań sprzyjających szerzeniu się choroby.

Drodzy rodzice/opiekunowie pozostawcie dzieci w domu, z dala od potencjalnych zagrożeń, do czasu odwołania niniejszego zalecenia. Pamiętajmy także, że dzieci mogą przechodzić zakażenie bezobjawowo i być źródłem zakażenia dla osób dorosłych, dla których zakażenie może być śmiertelne.

Jedynym medycznym wyjątkiem uzasadniającym natychmiastowe szczepienie jest przeprowadzenie profilaktyki poekspozycyjnej przeciw wściekliźnie, tężcowi, odrze i ospie wietrznej.

Pod apelem do rodziców podpisali się: prof. dr hab. Jarosław Peregut-Pogorzelski, Prezes Polskiego Towarzystwa Pediatrycznego, prof. dr hab. Teresa Jackowska, konsultant krajowy w dziedzinie pediatrii, dr hab. Hanna Czajka, ekspert ds. szczepień Polskiego Towarzystwa Pediatrycznego, prof. dr hab. Agnieszka Mastalerz – Migas, konsultant krajowy w dziedzinie Medycyny Rodzinnej, Prezes Polskiego Towarzystwa Medycyny Rodzinnej, prof. dr hab. Iwona Paradowska – Stankiewicz, konsultant krajowy w dziedzinie epidemiologii

źródło: www.szczepienia.pzh.gov.pl

Koronawirus – informacje dla rodziców

W przypadku zamknięcia żłobka, klubu dziecięcego, przedszkola lub szkoły z powodu koronawirusa rodzicom przysługuje zasiłek opiekuńczy. To ważna wiadomość, szczególnie teraz. Od poniedziałku wszystkie placówki będą zamknięte. Sprawdź, jak uzyskać zasiłek i co musisz wiedzieć.

Liczba osób zakażonych koronawirusem w Polsce dynamicznie wzrasta, dlatego decyzją premiera placówki edukacyjne w całym kraju nie będą od poniedziałku, przez dwa tygodnie, przyjmować dzieci. Decyzja dotyczy zarówno placówek publicznych, jak i prywatnych. Ze względu na to, że niektórym rodzicom może być trudno zorganizować opiekę tak szybko, z dnia na dzień, w czwartek i w piątek w przedszkolach i szkołach będzie zapewniona opieka, ale nie będzie zajęć dydaktycznych, czyli nie będzie realizowana podstawa programowa.

Ważne, placówki zamknięte od 16 do 25 marca!

W przypadku nieprzewidzianego zamknięcia żłobka, przedszkola, szkoły lub klubu dziecięcego specustawa przyznaje dodatkowy zasiłek opiekuńczy w wymiarze 14 dni na opiekę nad dzieckiem do 8 roku życia.
– Zasiłek przysługuje na równi matce i ojcu dziecka, ale nie wypłaca się go obojgu rodzicom,  jest to zasiłek przysługujący jednemu z pracujących rodziców, który podjął sprawowanie opieki – tłumaczy minister Marlena Maląg.

Jak otrzymać zasiłek opiekuńczy?

Zwolnienie lekarskie nie jest wymagane, wystarczy złożenie oświadczenia o nieprzewidzianym zamknięciu żłobka/przedszkola (druku ZUS Z-15 A) u pracodawcy. Przed rozpoczęciem korzystania z zasiłku, w trakcie lub po jego zakończeniu – tę kwestię warto ustalić z pracodawcą. Wzór oświadczenia jest dostępny na stronie Zakładu Ubezpieczeń Społecznych.

– W przypadku nieprzewidzianego zamknięcia żłobka, przedszkola, szkoły lub klubu dziecięcego specustawa przyznaje 14 dni na opiekę nad dzieckiem uczęszczającym do tych placówek w wieku do 8 lat – dodatkowy zasiłek opiekuńczy w wymiarze 14 dni. 

– Zasiłek przysługuje na równi matce i ojcu dziecka, ale nie wypłaca się go obojgu rodzicom,  jest to zasiłek przysługujący jednemu z pracujących rodziców, który podjął sprawowanie opieki.

– Wysokość dodatkowego zasiłku opiekuńczego – 80 % wynagrodzenia.

– Dodatkowy zasiłek opiekuńczy wypłacany jest na analogicznych zasadach jak dotychczas przyznawane zasiłki opiekuńcze z tytułu ubezpieczenia chorobowego.

Jak chronić dzieci?

Nie jest zalecane, aby dziećmi zajmowali się babcie i dziadkowie. Dzieci, które na ogół przechodzą tę infekcję łagodniej, mogą niepostrzeżenie zarażać osoby starsze, które z kolei są najbardziej narażone na skutki koronawirusa.

Aleksandra Stefaniak, lekarka ze Słupska, w rozmowie z Fundacją Jestem Mamą ostrzega, że w obecnej sytuacji epidemiologicznej należy unikać wszystkich tłumnie uczęszczanych miejsc, takich jak:
urzędy
– kościoły
– centra handlowe
– supermarkety
– basen
– kino
– restauracje i kawiarnie
– bawialnie
– przychodnie

– Nie chodźcie teraz z byle czym do POZ/NPL/SOR. Jeśli podejrzewacie, że mieliście kontakt z koronawirusem też tam NIE idźcie – w pierwszej kolejności należy zadzwonić do sanepidu i dowiedzieć się, jak dalej postępować.
Warto informować, że w całej Polsce funkcjonuje TELEPORADA- można zadzwonić do swojej przychodni i przez telefon poprosić o receptę, zwolnienie lekarskie czy uzyskać poradę.
Należy w razie możliwości odroczyć spotkania z rodziną czy znajomymi, którzy wrócili z zagranicznych wakacji (nawet jeśli nie prezentują żadnych objawów), a także zachęcać takie osoby do nie lekceważenia konieczności poddania się kwarantannie przez co najmniej 14 dni od powrotu, z uwagi na możliwość zarażania w fazie bezobjawowej infekcji oraz bezobjawowego nosicielstwa.

https://www.facebook.com/ola.switek.1/posts/3126287144062041

Nie piszę w celu siania paniki- piszę, bo musimy wszyscy zadbać o bezpieczeństwo własne i swoich najbliższych. Dbajmy o siebie! – dodaje lekarka.

Udostępnijcie ten artykuł, żeby informacja dotarła do jak największej liczby rodziców!

źródło: www.mz.gov.pl, www.zus.pl

Najpopularniejsze imiona w 2019 roku! Ale zaskoczenie!

Które imiona były najpopularniejsze w 2019 r.? Zaskoczenie jest podwójne, bowiem od dwóch lat rodzicom podobają się wciąż te same imiona – zarówno dla chłopców, jak i dziewczynek. Zobaczcie TOP 10 imion dla dziewczynek i TOP 10 imion dla chłopców z 2019 r.!

Publikowane przez Główny Urząd Statystyczny dane co roku budzą ogromne zainteresowanie rodziców. Tych, którzy powitali na świecie swoje dzieci oraz tych, którzy dopiero stoją przed decyzją, jakie wybrać imię dla swojego dziecka. Jedni cieszą się, że pociecha dostała wraz z numerem pesel popularne imię, inni wręcz przeciwnie… jadą na koniec długiej listy, by wybrać imię, które będzie nie tylko wyjątkowe, ale także będzie wyróżniać dziecko z tłumu. A jak było u Was?

TOP 10 imion dla DZIEWCZYNEK

Wśród naczęściej wybieranych imion żeńskich króluje:
1. ZUZANNA, otrzymało je 8456 dziewczynek. To imię zwyciężyło także w 2018 roku z bardzo podobnym wynikiem – 8866.
2. JULIA – 8189 ( 2018 r. – 2. miejsce)
3. ZOFIA – 7737 (2018 r. – 4. miejsce)
4. Maja – 7435 (2018 r. – 3. miejsce)
5. Hanna – 7382 (2018 r. – 5. miejsce)
6. Lena – 6815 (2018 r. – 6. miejsce)
7. Alicja – 5229 (2018 r. – 7. miejsce)
8. Maria – 5139 (2018 r. – 8. miejsce)
9. Oliwia – 4858 (2018 r. – 10. miejsce)
10. Amelia – 4732 (2018 r. – 9. miejsce)

TOP 10 imion dla CHŁOPCÓW

Tutaj także nie ma większego zaskoczenia. W najlepszej trójce wciąż trzymają się: Antek, Jan i Kuba. Z tą różnicą, ze w tym roku to Janek był lepszy od Kuby. Z resztą zobaczcie sami:

1. ANTONII – rodzice nazwali tak 8550 chłopców w 2019 roku (1. miejsce również w 2018 r.)
2. JAN – 8032 ( 2018 r. – 3. miejsce)
3. JAKUB – 7966 (2018 r. – 2. miejsce)
4. Aleksander – 7432 (2018 r. – 5. miejsce)
5. Szymon – 7177 (2018 r. – 4. miejsce)
6. Franciszek – 6805 (2018 r. – 6. miejsce)
7. Filip – 6169 (2018 r. – 7. miejsce)
8. Mikołaj – 5786 (2018 r. – 8. miejsce)
9. Wojciech – 5468 (2018 r. – 9. miejsce)
10. Adam – 4899 (2018 r. – 11. miejsce)

khoa pham-unsplash

Najrzadziej nadawane imiona

Ministerstwo przygotowało również dane dotyczące imion najrzadziej wybieranych przez świeżo upieczonych rodziców.

Wśród dziewczynek były to Zoi, Emi i Eileen. U chłopców – Javier i Fabien. Nie dowiemy się niestety, które imiona nadano tylko jednemu dziecku – resort cyfryzacji zasłania się bowiem ustawą o ochronie danych osobowych. „Łatwo byłoby zidentyfikować takiego malucha, a ani on, ani jego rodzice mogą sobie tego nie życzyć i to szanujemy” – czytamy na oficjalnej stronie Ministerstwa Cyfryzacji.

Najpopularniejsze imiona wg województw

Okazuje się, że Zuzia i Antek nie wiodą prymu we wszystkich częściach Polski. Są województwa, gdzie najpopularniejszym imieniem była Hania lub Zosia oraz te, w których więcej od Antków będzie Olków 🙂

  1. dolnośląskie – Zuzanna i Antoni
  2. kujawsko-pomorskie – Zuzanna i Aleksander
  3. lubelskie – Zuzanna i Antoni
  4.  lubuskie – Zuzanna i Antoni
  5. łódzkie – Julia i Antoni
  6. małopolskie – Julia i Jakub
  7. mazowieckie – Zofia i Jan
  8. opolskie – Hanna i Jakub
  9. podkarpackie – Julia i Antoni
  10. podlaskie – Julia i Jakub
  11. pomorskie – Zofia i Jan
  12. śląskie – Zuzanna i Jakub
  13. świętokrzyskie – Zuzanna i Antoni
  14. warmińsko-mazurskie – Zuzanna i Antoni
  15. wielkopolskie – Zofia i Antoni
  16. zachodnio-pomorskie – Hanna i Antoni

Rejestracja przez internet

– W 2019 r. rodzice 45 004 maluchów skorzystali z możliwości rejestracji przez internet. A to oznacza, że co 10 dziecko urodzone w ubiegłym roku w Polsce zostało online zgłoszone do urzędu – mówi minister cyfryzacji Marek Zagórski. – Biorąc pod uwagę, że to wciąż dość nowa usługa, to świetny wynik – dodaje szef MC.

Jak to zrobić?

Wystarczy wejść na stronę www.gov.pl. W prawym górnym roku strony znajduje się zakładka „Mój GOV”. Zalogujcie się profilem zaufanym (więcej tu: www.pz.gov.pl) i wybierzcie e-usługę „Zgłoszenie urodzenia dziecka”. Cały proces to tylko 5 prostych kroków.

Krok 1: Oświadczasz, że jesteś rodzicem.
Krok 2: Sprawdzasz poprawność swoich danych oraz wprowadzasz dane drugiego rodzica.
Krok 3: Uzupełniasz dane dziecka.
Krok 4: Wybierasz adres zameldowania dziecka i sposób odbioru dokumentów.
Krok 5: Sprawdzasz wszystkie informacje we wniosku i podpisujesz go profilem zaufanym.

Gotowe!

W zgłoszeniu warto podać swój adres e-mail i numer telefonu – mogą się przydać, gdyby kierownik USC potrzebował wyjaśnień.

źródło: https://www.gov.pl/web/cyfryzacja/znamy-najpopularniejsze-imiona-2019-roku?fbclid=IwAR3LxnBGntloS8aG0AmGpWMQ08tz2Hx9mJIpBGeJe8EdZ-0WwNDiwUsuEXM

Polki wyprzedzają niemal wszystkie inne matki w Europie. Szokujący wpis lekarza odnośnie cesarskiego cięcia daje do myślenia

Statystyki nie kłamią. W końcu to liczby poparte prawdziwymi przypadkami ze szpitalnych korytarzy. Okazuje się, że w ciągu ostatnich dwóch dekad liczba wykonywanych w Polsce cięć cesarskich wzrosła o ponad 100%. Liczba „cesarek” jest większa niż u nas tylko… w 11 krajach na świecie. I to zła wiadomość. W sieci pojawił się wpis, który dokładnie opisuje to, co dzieje się w czasie cesarki. Koniecznie przeczytajcie.

fot. Engin Akyurt/pixabay

W 2000 roku co piąta ciężarna kobieta w Polsce decydowała się na poród przez cesarskie cięcie (19,6%). Minęło 20 lat – a liczba ta systematycznie wzrasta. Najświeższe dane z 2016 roku wskazują, że operacyjnie kończy się już 45,8% porodów. To prawie co drugi.

Dla porównania: w krajach skandynawskich cięcia cesarskie stanowią
tylko kilkanaście procent porodów.
Finlandia (16, 4 proc.), Norwegia (16, 5 proc.) i Islandia (16,1 proc.)

To źle? I tu zdania są podzielone

Matki, które urodziły naturalnie często nie doceniają kobiet, które zdecydowały się na cesarkę. Te drugie wcale nie odmawiają sobie trudów związanych z ciążą i samym porodem. Wkraczamy w trudną do rozstrzygnięcia kwestię, dylemat między: „chcę” a „muszę”. Bo z jednej strony mamy kobiety, które decydują się na „cesarkę na życzenie” (z obawy przed bólem, ze strachu), z drugiej te, które po prostu nie mają innego wyjścia. Nie chcę wchodzić w spór. Każda z nich jest najwspanialszą matką dla swojego dziecka, tą która kocha najmocniej na świecie, tą która, gdyby musiała, oddała by życie za swoje dziecko. I tu postawmy kropkę.

Dlaczego rozpoczynam tę dyskusję?

Ponieważ mam za sobą dwa porody, jedną szkołę rodzenia i wiele koleżanek, które urodziły przez CC. Wiecie, co je wszystkie łączy? Żadna z nich – jak się przyznały – nie „przerabiała” w szkole rodzenia cesarki (zazwyczaj najwięcej uwagi poświęca się jednak porodowi naturalnemu), nie poznały jej przebiegu i konsekwencji. W dodatku były przekonane, że CC to zwykły, szybki zabieg. Przecież nie były całkowicie usypiane – jak przy operacji. Żeby uzupełnić tę wiedzę chciałabym zacytować post jednego z lekarzy z Oddziału Ginekologiczno-Położniczego Szpitala w Oleśnicy, który pojawił się w internecie. Koniecznie przeczytajcie poniższy wpis – do końca.

https://www.facebook.com/1140582656011521/photos/a.1145491148854005/2641779502558488/?type=3&theater

„CIĘCIE CESARSKIE KROK PO KROKU. Chcecie dowiedzieć się jak to robimy?” – tak zaczyna się wpis, w którym szczegółowo opisane są wszystkie czynności na sali operacyjnej.

1. Na bloku porodowym odbywa się przygotowanie do operacji – położna zakłada wenflon i podłącza kroplówkę z płynem nawadniającym oraz podaje dożylnie antybiotyk

2. Teraz akcja przenosi się już na salę operacyjną

3. Anestezjolog po oglądnięciu wyników i rozmowie z Tobą decyduje czy znieczulenie będzie ogólne (czyli śpisz i nic nie pamiętasz) czy podpajęcze („w kręgosłup”; zdecydowanie częstsza opcja ze względu na bezpieczeństwo Twoje i Dziecka)

4. Po znieczuleniu położna zakłada Ci cewnik do pęcherza moczowego (to cienka gumowa rurka, którą ę spływać mocz do worka, gdy będziesz unieruchomiona po operacji) i odkaża płynem dezynfekującym Twój brzuch

5. Teraz 2 lekarze i instrumentariuszka przechodzą do części głównej
– oklejamy Twój brzuch sterylnym materiałem
– skalpelem przecinamy wszystkie warstwy powłok brzusznych – skórę, tkankę podskórną (czyli tłuszczyk), a potem powięź ( to taka pochewka otaczająca Twoje mięśnie proste brzucha)
– rozsuwamy mięśnie i palcem robimy dziurę w otrzewnej (to cienka błona pokrywająca twoje wnętrzności) i ją rozdzieramy na boki – w ten sposób uzyskujemy ok.15cm dziurę w Twoim brzuchu, przez którą będziemy wyciągać Twoje Dziecko
– jeszcze raz bierzemy skalpel i po odsunięciu na dół Twojego pęcherza moczowego, przecinamy macicę i dostajemy się do środka
– teraz kluczowy moment – urodzenie Dziecka – jedna osoba wkłada rękę do twojej macicy i wyciąga część przodującą (najczęściej główkę, ale zdarza się też że np.pupę), a druga mocna naciska na Twoje nadbrzusze
– i jeeeest – osuszamy Twoje dziecko i czekamy, aż pępowina przestanie tętnić (albo min.30s) i ją przecinamy
– Dziecko jedzie z położną do pediatry i Taty, a my musimy Cię przywrócić do stanu wyjściowego
– macicę wytaczamy na zewnątrz i wyciągamy łożysko z macicy oraz czyścimy ją w środku; potem zeszywamy 2-krotnie macicę w miejscu nacięcia; sprawdzamy i czyścimy brzuch w środku, a potem wkładamy macicę na miejsce; zeszywamy powięź, potem Twój tłuszczyk i na końcu skórę

6. Teraz położne przekładają Cię do łóżka i zawożą na oddział położniczy
I JAK SADZICIE – DROBNY ZABIEG CZY ROZLEGŁA OPERACJA????

Przyznam, że do tej pory nie wiedziałam, jak wygląda sam moment narodzin dziecka przez CC. Mówili: „20 minut i po sprawie”. Opis daje jednak do myślenia. Prawda?

Pamiętajcie, nie oceniajcie!

Nie ma dokładnych statystyk, które wskazywałyby, ile kobiet w Polsce rodzi przez cesarskie cięcie „na życzenie”. Choć nie trudno nie zauważyć, że trend stał się bardzo popularny, to i tak ostateczna decyzja należy do matki. To ona i dziecko są najważniejsze!

fot. Jonathan Borba/unsplash

Jak podaje Fundacja Rodzić po Ludzki – jest wiele przesłanek, które nie pozwalają na inne rozwiązanie ciąży – niż właśnie przez zabieg operacyjny.

„Cięcie cesarskie może być PLANOWE lub NAGŁE.

Planowe cięcie może być:
– elektywne, czyli na tzw. „życzenie” ciężarnej, nie ma żadnych wskazań medycznych
– ze wskazań medycznych ze strony matki: neurologiczne, psychiczne, okulistyczne, ortopedyczne, kardiologiczne, łożysko przodujące
– ze wskazań medycznych ze strony dziecka: nieprawidłowe położenie (np. zamiast główką w dół, ułożone jest bokiem w dół, tzw. ułożenie poprzeczne), dysproporcja płodowo-miedniczna (gdy dziecko jest za duże w stosunku do miednicy, co jednak trudno stwierdzić w 100% tylko na podstawie pomiarów miednicy, dlatego najczęściej wykonuje się „próbę porodu”, a jeżeli poród nie postępuje drogami natury, wykonuje się cesarskie cięcie), ciąża wielopłodowa powyżej 2 płodów, lub kiedy bliźnięta ułożone są w sposób uniemożliwiający poród drogami natury (bliźnięta skierowane główkami w dół mogą i powinny rodzić się naturalnie).

Nagłe cięcie cesarskie:
– najczęściej wykonuje się w trakcie trwania porodu (w 1. lub 2. okresie porodu), kiedy występuje zagrożenie zdrowia i życia matki oraz rodzącego się dziecka.
– wykonuje się, gdy wystąpiło krwawienie z dróg rodnych
– wykonuje się, gdy ciężarna ma stan przedrzucawkowy
– wystąpiły zaburzenia tętna płodu

fot. Christian Bowen/unsplash

Nie zamieszczam apelu ze szpitala w Oleśnicy, żeby Was straszyć. Chciałabym, żeby każda mama wiedziała, co ją czeka, żeby każda mama miała wybór i umiała dokonać go świadomie, żeby każda dostała rzetelne informacje na temat zalet i zagrożeń wynikających z CC.
Porozmawiajcie z lekarzem i położną (najlepiej tą, która pracuje w szpitalu – one są ogromną skarbnicą wiedzy!!), zastanówcie się, co będzie dla Was najlepsze. To ważna chwila – jeżeli nie najważniejsza w życiu – i wszystko ma być tak, jak WY sobie zaplanujecie, a reszta ma być tylko tłem! Także głowa do góry. Dacie radę!

**************************************

Jeżeli podobał Ci się ten wpis to go UDOSTĘPNIJ.

Zachęcamy także do:
polubienia profilu Fundacji na Facebooku [<- kliknij tu]
– zapisania się do newslettera [na dole strony]